Blog debat na każdy temat polityczny. Zapraszamy do dyskusji ....
Kategorie: Wszystkie | Debata | Od Redakcji
RSS
wtorek, 24 kwietnia 2012

Nam też nie jest wszystko jedno!

Jesteśmy grupą blogerów z Bloxa. Nasze blogi prowadzimy już od dłuższego czasu, wkładając w to sporo czasu, pasji i zaangażowania. Gdy zaczynaliśmy blogowanie – pisanie właśnie na tym portalu było powodem do dumy i poczucia przynależności do dbającej o jakość elity blogosfery.
Czuliśmy też, że jesteśmy ważni dla zarządzających portalem gazeta.pl. Blox się rozwijał, zawsze były na nim aktualne informacje, na stronie głównej gazeta.pl codziennie można było znaleźć linki do kilku ciekawych notek z blogów. Nawet więc, gdy czasami zdarzały się awarie serwerów czy błędy w oprogramowaniu – przymykaliśmy na to oczy. Tym bardziej, że kontakt z adminem był na bieżąco i gdy tylko coś się działo, zawsze była reakcja.

A teraz? Od dłuższego czasu czujemy, że jesteśmy zbędni i niepotrzebni. Bloxem nikt zarządza, nie aktualizuje nawet tych funkcjonalności, które już są. Ze strony gazeta.pl zniknęło okienko Bloxowe (a także fora i galeria zdjęć) – dominują za to tytuły i newsy typowe dla tabloidów, a nie dla medium, które kiedyś uchodziło za opiniotwórcze. Napisanie prostej notki, komentarza czy wklejenie zdjęcia coraz częściej staje się poważnym problem technicznym. Pomocy nie ma albo wcale, albo ogranicza się do standardowych formułek typowych dla korporacji.
Świat się zmienia, blogosfera również. Obecnie blogi to w wielu wypadkach naprawdę wartościowe strony, zawierające treść i dyskusje na wysokim poziomie, o wysokim PageRanku. Niestety, czujemy się coraz bardziej intruzami na portalu, zupełnie zbędnym elementem niepasującym do nowej wizji funkcjonowania gazeta.pl. Poziom Plotka góruje – to niestety widać na portalu. Efekt jest widoczny – coraz więcej wartościowych blogerów szuka sobie innego miejsca, kończąc swoje blogowanie na Bloxie.
Tu się kiedyś dobrze pisało….

Papierowa Gazeta Wyborcza reklamuje się od dziś słowami Nam nie jest wszystko jedno.

  Nam też nie jest wszystko jedno

Nam, blogerom z Bloxa, też nie jest wszystko jedno.
To nasze miejsce w sieci i nie chcemy stąd odchodzić. Dlaczego Agora nas odrzuca?

Zachęcamy do przyłączania się do akcji. Najlepiej TUTAJ

Tagi: Agora blox
16:39, akwilon_stg , Od Redakcji
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 marca 2012

Prezes Rady Ministrów Donald Tusk podczas swojego drugiego expose zapowiadał, że pracom jego rządu będzie przyświecała deregulacja. Encyklopedia PWN jako definicję deregulacji podaje: „zmniejszenie zakresu i stopnia szczegółowości regulacji ekonomicznych, tzn. oddziaływania państwa na rynek przez ustalanie np. cen, jakości i ilości produkcji danego dobra czy usługi” i choć z tej definicji nie wynika to wprost, to deregulację należy rozumieć również jako Uchylenie bądź zmiana na mniej uciążliwe zbędnych zezwoleń i rejestrów działalności regulowanej. W tym zakresie mieści się otwieranie zawodów, a to niedawno zapowiedział premier, desygnował do pracy ministra sprawiedliwości i podał listę pierwszych 49 zawodów, z jakich mają zostać zdjęte wymogi ograniczające możliwość świadczenia usług. Poinformował również, że trwają prace nad kolejnymi 180 zawodami, więc w rezultacie z 380 zamkniętych zawodów ma zostać w Polsce 151.

Czy jest sens w prowadzeniu takich działań? Co z tego wyniknie? Rząd mówi o powszechności świadczenia usług i spadku cen – czy ma rację? A może będzie zupełnie inaczej, może dojdzie do dużego spadku ogólnej jakości usług? No i najważniejsze – czy zaprezentowana lista zawodów jest właściwa, może któregoś zawodu nie powinno na niej być?

Podyskutujmy o otwieraniu zawodów, jako pierwszym elemencie głośno zapowiadanej polityki deregulacyjnej rządu.

wtorek, 20 marca 2012

Najnowsze propozycje rządowe dotyczące likwidacji Funduszu Kościelnego wywołały wielką debatę publiczną i związaną z tym lawinę emocji. Wszelkie merytoryczne argumenty przestały zupełnie się liczyć, a rząd jest atakowany z obydwu stron i to zarzutami wzajemnie sprzecznymi.
Środowiska antyklerykalne podliczają wydatki budżetowe na cele związane z Kościołem i protestują, dodatkowo żądając usunięcia Kościoła z przestrzeni publicznej i przecięcia pępowiny łączącej państwo i Kościół.
Sam Kościół i jego zwolennicy mówią o wytoczonej przez państwo wojnie i też protestują.

Jak jest naprawdę? Czy teoretycznie neutralna budżetowo i zabezpieczająca dotychczasowy poziom dochodów Kościoła propozycja zamiany Funduszu Kościelnego na odpis podatkowy jest takim problemem? A może to tylko "pierwsza cegła w murze", który łatwo może runąć, burząc wszystkie przyzwyczajenia? Może stoimy u progu wielkiej dyskusji czy i ile miejsca powinien zajmować Kościół w naszej demokracji? Jaki powinien być jego wpływ na państwo i rządzących polityków?

Pytań pojawia się tu wiele i dobrze, że jest szeroki odzew społeczny. To nie są dylematy, które powinno się rozstrzygać w ciszy gabinetów, idąc na ustępstwa, po cichu się dogadując. Dotyczy nas wszystkich i wszyscy powinniśmy mieć możliwość się wypowiedzieć.
Co ciekawe - żaden z polityków nie proponuje tu referendum. Wolą sami to załatwić? A może wszyscy boją się po prostu policzyć?

Zapraszam do debaty. Dodawajcie komentarze, wrzucajcie trackbacki do własnych notek.
Podyskutujmy.

czwartek, 16 lutego 2012

Donald Tusk w swoim drugim expose zapowiedział stopniowe podniesienie wieku emerytalnego. I uznał tę sprawę za pilną. Tak pilną, że projektu ustawy z datą 13 lutego 2012 roku właśnie trafił do konsultacji.

Pomysł rządu jest cały czas taki sam: podnoszenie wieku emerytalnego o 1 miesiąc co 4 miesiące, aby uzyskać docelowo zrównanie wieku emerytalnego kobietom i mężczyzn na poziomie 67 lat. Przy czym dotyczy to tylko grup zawodowych, dla których obecny próg emerytalny jest na poziomie 60 (dla kobiet) i 65 lat (dla mężczyzn).

Równocześnie pojawiły się inne pomysły: PSL proponuje skracanie wieku emerytalnego kobietą za każde urodzone dziecko, a SLD proponuje zamienić lata pracy na lata składkowe (35 lat dla kobiet, 40 dla mężczyzn). Natomiast „Solidarność” w czwartek składa do Sejmu podpisany przez ok. 1,5 miliona osób wniosek o przeprowadzenie referendum, czy w ogóle podnosić wiek emerytalny do 67 lat.

Czy te pomysły mają sens? A może nienależny ruszać niczego? Zróbmy własne konsultacje, a może nawet wyślijmy wnioski premierowi. Jak się zapatrujemy na podwyższenie wieku emerytalnego i dodatkowe pomysły? Podebatujmy.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Blogi umierają - taki komentarz, czy już nawet ''cliche'', co jakiś czas pojawia się w publikacjach o tej sferze działalności internetowej. Rzeczywiście po złotych latach blogowania z połowy poprzedniej dekady zatriumfowały nowe formy przekazu: Facebook, Twitter. Blogowanie stałe się trochę passe.

O schyłku blogowania może świadczyć przenoszenie się sławnych blogerów do wyżej wymienionych stron lub przekształcenie w portale i zwykłe witryny internetowe. W konkursie Blog Roku startuje coraz mniej uczestników, w 2009 r. było ich ponad 9 tys., w 201o r. mniej niż 6 tys., w 2011  4,6 tys., a w tym roku jeszcze o tysiąc mniej.

Czy blogowanie jest skazane na zapomnienie? Czy blogi podzielą los pamiętników? Co można jeszcze zrobić, by się odrodziły? Czy może jednak mamy do czynienia z naturalną ewolucją komunikacji w sieci?

Podebatujmy!

niedziela, 18 grudnia 2011

Półroczna prezydencja każdego państwa członkowskiego jest zawsze dużym wydarzeniem i wyzwaniem. Zarówno dla niego, jak i dla całej Wspólnoty. Właśnie kończy się okres, w którym Przewodnictwo piastowała Polska. Był to okres trudny, w którym dominował problem kryzysu finansowego w Grecji i coraz większych problemów strefy euro, a za nią – całej Wspólnoty.

To półrocze jednak zostanie zapewne zapamiętane z podjęcia działań ratujących. I choć wielu mówi, że działania te skierowane są do strefy euro, to ratować mają tak naprawdę finanse całej Wspólnoty. Za polskiego przewodnictwa zakończono również negocjacje z Chorwacją oraz podjęto decyzję w różnych mniejszych i większych sprawach.

Jaka była ta Prezydencja? Wykorzystaliśmy swoją szansę, zaprezentowaliśmy się dobrze, czy może był to czas zmarnowany? Zagranicą nas chwalą, ale w Warszawie da się słyszeć zarówno pozytywne, jak i negatywne oceny – kto ma rację? Podyskutujmy.

czwartek, 01 grudnia 2011

Senat wydawał się od zawsze spokojną Izbą, pozbawioną większych sporów, ale za to składającą się z ludzi doświadczonych, którzy nie raz „ratowali” ustawę słusznymi propozycjami zmian. Obraz ten zmienił się pod koniec poprzedniej kadencji, gdy senator Rocki poza debatą, bezpośrednio do protokołu dopisał poprawkę, która pozwala utajnić informację publiczną.

Niedługo później inny senator z PO Kazimierz Kutz pozwolił sobie na bardzo ostrą wypowiedź w stosunku do Wysokiej Izby. Mówił nie tylko o dominacji Platformy, ale wręcz nazwał Senat „zabawką mechaniczną nakręcaną przez PO” oraz  „towarzyszem kongregacji przykościelnej”, sposób i jakoś działania – „schyłkową, patologiczną formą gumki myszki w przepływie ustaw rządzącej koalicji” i „klepaniem partyjnych paciorków”, a o samych kandydatach na senatorów, że byli trzymani na partyjnych smyczach.

Taka przemowa musiała wywołać oburzenie, ale sam Kutz mówiąc to, myślał o widmie likwidacji Senatu, co podkreślał w swoim przemówieniu.

No właśnie – czy Senat czeka likwidacja? Może tylko jakaś większa reforma?

Dawno temu to Platforma Obywatelska mówiła o likwidacji Senatu i nawet zbierała m.in. w tej sprawie podpisy. Potem nagle zapomniała o tym pomyśle. Podchwycił to teraz Janusz Palikot, który nawet na znak sprzeciwu przeciwko istnieniu tej Izby, nie wystawił żadnego kandydata do Senatu. Trudno jednak znaleźć plany jakiś konkretnych działań Ruchu Palikota w tej sprawie. Już więcej można się dowiedzieć z planów reformy Senatu – tutaj Janusz Palikot proponuje izbę samorządowo-uniwesytecką.

Czy to ma sens? I jakby to miało działać? Wróćmy jeszcze do przemówienia inaugurującego Kazimierza Kutza, który pytał: „co Senat może przedsięwziąć sam z siebie? Czy ma szanse na jakąkolwiek niezależność i kreatywność? Czy to w ogóle możliwe?”

A może tak naprawdę nie ma o czym mówić i Senat mimo krytyki działa dobrze i nie potrzebuje żadnych zmian?

środa, 09 listopada 2011

Jeszcze całkiem niedawno narzekaliśmy jak bardzo zabetonowana jest nasza scena polityczna. Wszystkie nowe ugrupowania wpadały w niebyt poparcia na granicy błędu statystycznego, a dominacja PO i PiS wydawała się być nienaruszalna.
I nagle okazalo się, że to już przeszłość. Pierwszy wyłom zrobił Ruch Palikota i wygląda na to, że za nim idą inni. 

Od kilku dni większość doniesień medialnych zajmują kolejne wieści z prawej strony naszej polityki. Kolejna, już szósta z rzędu porażka wyborcza Prawa i Sprawiedliwości spowodowała ostateczne zniecierpliwienie ambitnych działaczy tej partii, którzy doszli do wniosku, że pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego PiS nie ma już szans na zwycięstwo.
Tym razem sytuacja jest znacznie poważniejsza niż w przypadku poprzednich odejść. Zbigniew Ziobro to główny symbol IV RP, od zawsze uważany za następcę Jarosława Kaczyńskiego. Jego odejście - wizerunkowo przedstawiane jako wyrzucenie - z pewnością wywołuje szok. Ma on swój własny elektorat i widać to już w sondażach. I wprawdzie Ziobryści powtarzają, że nie chodzi im o pozbawienie przywództwa Jarosława Kaczyńskiego, ale ziarno zostało zasiane. Elektorat zaczyna się zastanawiać jaki mógłby być PiS z innym prezesem?
Sam Jarosław Kaczyński, wspierany przez swoich nadwornych współpracowników działa klasycznie - wyrzuca i bagatelizuje. Za chwilę na konferencji usłyszymy pewnie, że o "tamtych panach" się nie wypowiadamy. Joannę Kluzik-Rostkowską porównał do butów, ciekawe jaka część garderoby będzie teraz odzwierciedleniem Ziobry, Kurskiego, Cymańskiego? I 17 parlamentarzystów tworzących nowy klub "Solidarna Polska"?

Jak dalej rozwinie się sytuacja? Czy z PiSu odejdą kolejni działacze? A może górą będzie jednak "zbawiający Polskę" Jarosław? Kogo poprze Ojciec Rydzyk?
Podebatujmy...
Zapraszam do dyskusji i dodawania trackbacków do własnych notek.

 

środa, 19 października 2011

Ruch Palikota rozpoczął drugą wojnę o krzyż. Po żenującym widowisku na Krakowskim Przedmieściu sprzed roku, walka o obecność tego symbolu przeniosła się do Sejmu. Krzyż znajduje się tam od dawna, ale został zawieszony bez jakiejkolwiek uchwały posłów, nielegalnie. Dla jednych to powód do jego zdjęcia, inni wskazują na prawo do zasiedzenia...

Po obu stronach barykady rozpoczął się wyścig zbrojeń - dobieranie argumentów, prześciganie się w cytowaniu konstytucji i ustaw oraz zbieranie większości w Sejmie. Rozstrzygająca bitwa będzie miała miejsce 8 listopada na pierwszym posiedzeniu parlamentu. Czy krzyż jako jeden z symboli patriotyzmu i polskości musi mieć zapewnione miejsce w Sejmie? Czy krzyż jako znak jednej religii, zawłaszczającej przestrzeń świecką nie powinien zniknąć z Wiejskiej? Czy wojna o krzyż to kolejny ''matrix'' stworzony przez polityków, by zasłonić nam realne problemy - dług publiczny, kryzys demograficzny, niesprawność aparatu państwowego?

Na to pytanie spróbujemy wspólnie odpowiedzieć. Czy nam się uda, nie wiemy, ale na pewno zapewnimy wam intelektualną ucztę po jałowej kampanii wyborczej!

środa, 05 października 2011

Wybory już za chwilę, a co będzie dalej? Nie można jednoznacznie stwierdzić, bo sondażownie prześcigają się w prezentowaniu różnych preferencji wyborczych. Z równie dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że wygra Platforma Obywatelska, jak i to że PiS ją dogoni. Żaden sondaż nie pokazuje jednak, że PiS albo PO mogłoby rządzić samodzielnie. Jednej lub drugiej stronie potrzebny będzie koalicjant. A sondaże pokazują, że do Sejmu wchodzi SLD i PSL. Widać też duży wzrost poparcia dla Ruchu Palikota, który też może przekroczyć 5% poparcia. Pozostałe komitety raczej nie wejdą do Sejmu. Czy na pewno? A może sondażownie się mylą i wyniki nas zaskoczą?

Spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie kto i z kim będzie rządził?

Jaki będzie Sejm po wyborach? Kto zyska, kto straci, a kto okaże się wielkim przegranym? Podyskutujmy, a raczej – powróżmy.



 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      


Komentarze.eu - Przegląd polskiej blogosfery
Blogi Polityczne